Dodano: 2008-09-10 19:10
Z muzyka tak trochę jest jak z piłka nożna - osobiście inaczej bym to poukładał , a co do łupanki zaś to przeważnie występuje tam gdzie nie powinna - to tak jakby wystawić napastnika zamiast obrońcy :)
Nie zapominajmy , że to jest Metallica oczekuje się od nich tego ,aby dźwięki logicznie z siebie wynikały -a każda nuta prowadziła nas do bram piekła najlepiej . Death Magnetic to raczej swego rodzaju czyściec dla Metallici - odrodzenia spodziewam się na kolejnej płycie
tak ogólnie to Polska golaaaa :twisted:
...and music? Well, it's just entertainment folks.
Dodano: 2008-09-10 22:29
Album całkiem-całkiem, ale jeszcze nie to samo co na starych płytach :) Ale ogólny trend jest dobry. Przynajmniej nie nudzi tak jak St. Anger. Podejrzewam, że już nigdy nie stworzą nic co będzie brzmiało jak te stare kawałki, ale w końcu ludzie się zmieniają. Pozostaje się tylko cieszyć, że chłopakom wyszła niezła płyta :)
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2008-09-11 09:34
| horseman napisał(a): |
| [quote:14e0691641="Ignor"]Na tym albumie drażnią mnie nawiązania do "St Anger" właśnie. W tych momentach , w których zespół nie ma pojęcia co zagrać - wstawia łupanke z poprzedniego albumu . Na upartego w każdym numerze znajdę coś ciekawego , ale czy o to chodzi? |
:)
W thrash metalu łupanka jest czymś powszechnym;] a właśnie ten gatunek dominuje na Death Magnetic. Poza tym ciekawy jestem w jaki sposób odróżniasz łupankę w stylu St.Anger od łupanki w innym stylu?;]. Na przykład dla mnie owa "łupanka" to nawiązanie do Kill'em All.
A co do samej płyty to przesłuchałem ją już wiele razy i nadal mnie nie znudziła. Genialna nie jest ale jest bardzo dobra. Trudno ją nawet porównywać z St.Anger. A co do konkretnych kawałków to najbardziej mi się podobają:
"Broken Beat And Scarred" - świetny, prosty motyw na gitarze jakoś dziwnie grany,
"The Day That Never Comes" - fajny, spokojny motyw, który Hetfield gra przez większą część utworu; do tego świetna solówka; dynamika jak w One,
"Cyanide" - porywający refren,
"The Unforgiven III" - na początku ten utwór wydawał mi się jakiś nijaki, ale po wsłuchaniu się w tekst bardzo go polubiłem,
"The Judas Kiss" - najlepszy utwór na albumie; genialna thrashowa jazda,
"My Apocalypse" - thrash najwyższej próby;][/quote:14e0691641]
do kill'em all ciekawe gdzie o0 ja tu słyszę sporo riffów z ich starych utworów...ten album jest robiony na siłę tak samo jak st.anger...shit totalny...
"...ponieważ to wspaniały wielki biały świat, a nasze kolory są w nim zmywane..."
Dodano: 2008-09-11 10:00
eeeeee, płytka jest dobra :)
Nr 1 - taki sobie, czegoś brakuje
Nr 2 - dobry kawałek z niezłym riffem
Nr 3 - jeden z mocniejszych punktów albumu
Nr 4 - polubiłem, od połowy jest naprawdę nieźle
Nr 5 - bardzo dobry numer
Nr 6 - sól w oku, utwór kloaczy i wyjebałbym go
Nr 7 - za ten numer to wpierdol powinni dostac, ale solo fajne
Nr 8 - najlepszy na płycie, z jajami kawałek
Nr 9 - instrumental jest fajny, ale ja bym troche skrócił
Nr 10 - dziadki grają thrash. to juz nie ten speed co kiedys, ale złe to nie jest
.
Dodano: 2008-09-11 16:09
moje typy
That was just your life jeden z najlepszych utworów na rozpoczęcie albumu - obok Blackened
The day that never comes - początek wnerwiający ale od połowy jest czad i czuć luz i że komponowanie Metallice sprawiało mega frajde :)
All Nightmare long - kiler song na koncerty, najlepszy na płycie
Cyanide - swietny riff glowny
Unforgiven 3 - o wiele lepszy od unfogiven 2
Suicide & redemption - swietny instrumental z fajną nastrojową melodyjką w środku :D
My Apocalypse - przypominają mi sie czasy Damage inc. czy Dyers Eve :)
"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"
Dodano: 2008-09-12 16:48
| murderbydolly napisał(a): |
| ten album jest robiony na siłę tak samo jak st.anger...shit totalny... |
jak ktoś na siłę słucha, to potem tak wychodzi :wink: :roll:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2008-10-07 15:46
Na pewno album zdecydowanie lepszy niż St. Anger. Bez porównania lepsze brzmienie gitar oraz perkusji i wreszcie w miarę solidne solówki. Gary lepsze, ale... Brakuje w tym polotu. Wokal Hetfielda nieco kuleje, ale nie ma czego wymagać od "dziadka", i tak swego czasu wokalistą był po prostu świetnym (i bardzo uniwersalnym, zarówno do ballad jak i heavymetalowych utworków), a i nadal nieźle sobie radzi jak na przelane hektolitry piwa :D Generalnie oceniłbym tą płytę jako unowocześniony mix "And Justice For All" z płytkami po Black Albumie - nie jakościowo, ale w sensie stylu. Poprzedni lepszy album Metallicii? Hm... "Black Album"... Ogółem jest dobrze, w skali sześciostopniowej: 4 (z malutkim minusikiem) :)
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2008-11-01 22:59
mi album bardzo przypadl do gustu, i zapewne naleze do garstki ludzi ktorym album st. anger tez sie podoba
Czy dobrze ze powrocili do starego stylu? moze i dobrze choc dla mnie wcale zle nie bylo. Tak czy inaczej death magnetic uwazam za udana plyte choc bez zadnej rewelacji
Dodano: 2008-11-02 06:05
Już jest lepiej niż na poprzedniej. St. Anger w ogóle nie kumam.
Po kilku przesłuchaniach oswaja się człowiek.
Mam nadzieję, że chłopaki powrócą do swojego stylu z pierwszych płyt. Nawiązania do "... and Justice" są widoczne.
No i na koncertach na razie normalna scena tj. w środku, powiędzy fanami.
Oby tak dalej 